Volkswagen ID.3 vs Volkswagen Golf 8 - czy taki pojedynek ma sens?

Do niedawna wydawać by się mogło, że Volkswagen Golf jest niezagrożonym królem wśród kompaktów. Tymczasem inżynierowie z Wolfsburga przygotowali model, który ku zaskoczeniu wszystkich może stanowić ciekawą alternatywę dla swojego spalinowego brata – mowa oczywiście o ID.3. Czy porównywanie tych dwóch modeli ma w ogóle sens? Przekonajmy się!

 

Na warsztat weźmiemy wersje, które są do siebie zbliżone pod względem parametrów technicznych. W naszym przypadku będzie to 2.0 TSI 245 KM oraz ID.3 1st z mocą 204 KM, którą mieliśmy okazję testować osobiście. Część z was pewnie stwierdzi: „Bez sensu – przecież to kompletnie chybione, dwa różne samochody, zupełnie inne moce, stylistyki i tak możemy jeszcze długo wymieniać” – no to po kolei…

 

Wygląd i wymiary zewnętrzne

Gdy postawimy oba samochody obok siebie nietrudno stwierdzić, który jest który. Volkswagen ID.3 wygląda co najmniej niecodziennie, futurystycznie – turkusowy lakier makena metalik z czarnym dachem zwraca uwagę każdego na drodze. Oczywiście możemy również wybrać inne wersje kolorystyczne jak np. biały glacier czy szary manganese. Z przodu natomiast mamy reflektory LED Matrix z automatyczną regulacją zasięgu, połączone ze sobą charakterystyczną linią LED oraz dzielony zderzak. Wypustki nad zderzakiem znakomicie kontrastują z całym przodem. Trochę inaczej wygląda to w standardowym Golfie – reflektory LED nie posiadają już takiego połączenia jak w ID, dół to w zależności od wersji potrójna plastikowa atrapa bądź duży grill w wersji GTI. Sam przód jest również odpowiednio dłuższy.

 

Volkswagen Golf 8 GTI na parkingu
Już na pierwszy rzut oka widać, że z nowym GTI nie ma żartów – potężny grill z wlotami powietrza i agresywnie wyglądające reflektory robią wrażenie.

 

Równie ciekawie dzieje się z tyłu – ścięta linia dachu i czarna klapa bagażnika w ID.3 wskazują, że mamy do czynienia z czymś więcej niż typowym miejskim samochodem. Golf z kolei wygląda prawie jak… Golf 7. Nie ma między nimi jakiejś zasadniczej różnicy. Standardowe reflektory LED z tyłu, atrapy wydechów (również w zależności od wybranej wersji – GTI posiada rasowe końcówki wydechów) i niemalże poprowadzona pionowo klapa bagażnika z pojedynczym przetłoczeniem na wysokości znaczka GTI.

 

Najwięcej podobieństw pomiędzy samochodami znajdziemy, gdy popatrzymy na nie z boku. W obu przypadkach mamy delikatnie opadający dach i horyzontalną linię okien. Istotną różnicą natomiast jest plastikowa nakładka progów w ID.3.

 

Volkswagen ID.3 na parkingu
ID.3 może nie prezentuje się tak drapieżnie, jak Golf, ale aerodynamiczna sylwetka i 19 – calowe felgi sugerują, że dynamika nie jest mu obca.

 

Jak oba auta prezentują się pod względem wymiarów? Wbrew pozorom bardzo podobnie. Całkowita długość elektrycznego Volkswagena to 426,1 cm, 180,9 cm szerokości (bez lusterek) i 155,2 cm wysokości. Rozstaw osi wynosi 276,5 cm. Golf natomiast mierzy 428,4 cm długości, 207,3 cm szerokości (z lusterkami) i 149,1 cm wysokości. Jego rozstaw osi to 261,9 cm. Różnice są więc niewielkie, ale zauważalne zwłaszcza wewnątrz, o czym za chwilę opowiemy.

 

Wnętrze oraz wyposażenie samochodów

Wsiadając do ID.3, na pierwszym miejscu rzucają się dwa wyświetlacze – główny ze wskazaniami komputera pokładowego oraz aktualną prędkością. Zintegrowany jest z selektorem zmiany biegów i hamulcem ręcznym. Na górze deski rozdzielczej natomiast widnieje ekran multimediów, nawigacji oraz ustawień trybów jazdy. Pod spodem znajdziemy dodatkowo przyciski odpowiedzialne za najważniejsze funkcje jak światła awaryjne, klimatyzacja, menu, tryb jazdy i asystent parkowania. Nie znajdziemy tu pokręteł do regulacji temperatury oraz głośności muzyki – te funkcje mają regulację dotykową. Po lewej stronie mamy do dyspozycji panel do sterowania światłami oraz pełną elektrykę szyb i lusterek. Pomiędzy fotelami kierowcy i pasażera znajdziemy wygodne uchwyty na napoje, które powinny dopasować się do większości kubków czy butelek. Zaraz za nimi, pod roletką, obszerny schowek na drobiazgi oraz gniazda USB i ładowarka indukcyjna do telefonu. Dosyć dziwnym rozwiązaniem było dla nas zastosowanie dwóch podłokietników zarówno dla kierowcy, jak i pasażera przypominające te, które możemy spotkać w pociągach typu pendolino. Schowek przed pasażerem nie grzeszy natomiast wielkością – wystarczy na kilka drobiazgów i dokumentów. Na pochwałę zasługuje kierownica obszyta skórą z dotykowymi przyciskami, za pomocą których można sterować radiem czy tempomatem. Wszystko jest bardzo intuicyjne i funkcjonalne. Także zakres regulacji kolumny kierownicy jest bardzo duży – niewątpliwie każdy zajmie za nią odpowiednią pozycję.

 

Wnętrze Volkswagena ID.3
Ergonomia ponad wszystko – główny wyświetlacz pokazuje to, co najważniejsze, a przy tym nie zajmuje zbyt wiele miejsca.

 

Czy w wersji spalinowej zauważymy dużą różnicę pod względem kokpitu kierowcy? Tak, ale tylko kilka: cyfrowe zegary zamiast wyświetlacza, niżej osadzony panel multimediów, czerwone podświetlenia oraz selektor DSG, bo chyba tak należałoby określić mały, wystający kawałek plastiku obok fotela kierowcy, którym zmieniamy biegi. Tuż nad nim mamy oczywiście przycisk uruchamiający silnik (w ID.3 jest on w standardowym miejscu na kolumnie kierownicy), hamulec postojowy oraz auto hold. Na duży plus zasługuje schowek w podłokietniku, którego nie mamy w elektrycznej wersji. Jeżeli mielibyśmy porównać ergonomię i rozwiązania zastosowane w obu modelach, to nie ma się za bardzo, do czego przyczepić. Fotele są bardzo wygodne i dobrze wykończone, chociaż te w Golfie wydają się wykonane z lepszego i trwalszego materiału. Jak to w aucie sportowym – kubełki zapewniają świetne trzymanie w zakrętach.

 

Wnętrze Volkswagena Golf 8
Wszystko pięknie, ładnie tylko ten „wihajster” od DSG… Naszym zdaniem auto sportowe powinno mieć jednak klasyczną przekładnię.

 

Skoro już mowa o wykończeniu – w obu wersjach jest dużo twardych plastików, zwłaszcza na desce rozdzielczej. Mimo to są dobrze spasowane i nie trzeszczą w trakcie jazdy.

 

Co z miejscem z tyłu? Porównywalnie. W obu samochodach zajęliśmy wygodną pozycję za siedzeniem kierowcy przy wzroście ponad 1,85 m. Mało tego – w elektrycznym wariancie mieliśmy więcej miejsca nad głową i na upartego zmieścilibyśmy w nim 3 dorosłe osoby, co w dużej mierze jest też zasługą braku tunelu środkowego. W VIII natomiast dwie dorosłe i dziecko byłyby w sam raz.

Bagażnik – czyli to, na co pewnie mocno liczy Golf w tej rywalizacji. 380 litrów jak na samochód kompaktowy to całkiem przyzwoity wynik. ID.3 ma do zaoferowania jedynie… 5 litrów więcej – dla nas było to ogromne zaskoczenie jak na elektryczny kompakt. Po rozłożeniu tylnej kanapy mamy 1267 litrów, o 30 więcej niż w GTI.

 

Osiągi i wersje silnikowe – czyli to na co czekaliśmy!

Nie jest żadnym zaskoczeniem, że paleta silników w przypadku spalinowego Volkswagena jest dużo bardziej rozbudowana, poczynając od jednostek 1.0 TSI aż po rakietowy 2.0 TSI o mocy 245 KM i 370 Nm momentu obrotowego dostępnego przy 1600-4300 obrotów na minutę. Nieźle, prawda? Jak na tle takiego mocarnego konkurenta wypada nasz pociesznie wyglądający elektryk? 204 KM i 310 Nm, które są dostępne od…zaraz! Tak, dobrze przeczytaliście – pełna moc w ułamku sekundy po wciśnięciu pedału przyspieszenia. Efekt spotęgowany jest tym, że mamy do dyspozycji tylko jeden bieg, a nie 7 jak w klasycznej przekładni DSG. Samochody przyspieszają od 0 do 100 odpowiednio w 6,2 oraz 7,3 sekundy – różnica jest więc niewielka, a wrażenia z jazdy zarówno w jednym, jak i drugim modelu ogromne.

 

Bardzo ciekawie wygląda kwestia napędów – Golf posiada napęd na przednie koła natomiast ID.3 na tylne. Jak sprawuje się takie rozwiązanie? Całkiem przyzwoicie – nawet na lekko oblodzonej nawierzchni auto utrzymuje przyczepność i nie jest przesadnie nadsterowne.

 

Koszty, koszty, koszty…

Jak wyglądają koszty zakupu i eksploatacji każdego z tych samochodów?

 

Golf VIII 2.0 TSI z 7-stopniową skrzynią DSG rozpoczyna swój cennik od kwoty 145 890 złotych. ID.3 1st Plus to koszt 194 390 złotych, czyli niespełna 50 tysięcy złotych więcej. Różnica wydaje się znacząca, ale tylko pozornie. Żeby uzyskać podobne wyposażenie w obu modelach to w Golfie, dopłacimy za felgi 19’ oraz reflektory LED Matrix – co już generuje koszt 10 000 złotych. Jeżeli będziemy chcieli poszaleć z panoramicznym dachem, adaptacyjnym zawieszeniem i skórzaną tapicerką to wydamy kolejne 18 000 złotych. Różnica wówczas nadal będzie znacząca, ale nie zapominajmy o paliwie, hamulcach, rozrządzie i nie daj Boże awarii DSG – obecna generacja nie jest tak trwała, jak poprzednie. W ogólnym rozrachunku może się okazać, że koszt elektrycznego Volkswagena będzie bardzo opłacalny – zwłaszcza w aspekcie zużycia energii 15,7-16,1 kWh na 100 km. Spalanie Golfa to w cyklu mieszanym jak podaje producent 7,4 l/100 km. Według użytkowników potrafi sięgnąć przy dynamicznej jeździe nawet 16 litrów.

 

Volkswagen ID.3 czy Volkswagen Golf 8 - werdykt

Trudno stwierdzić, który samochód jest „lepszy”. Pod względem wyglądu zewnętrznego to kwestia tak naprawdę gustu. Golf jest bardziej agresywny, zachęcający do sportowej jazdy. Z kolei ID.3 to powiew świeżości pod względem stylistyki, bardziej przypomina samochód miejski. Wnętrze to niewielkie różnice pod kątem rozmieszczenia przycisków i selektorów (tak, pamiętamy o kontrowersyjnych podłokietnikach w ID.3). Nieco wygodniej umościmy się o dziwo w elektrycznej odmianie – zwłaszcza z tyłu ze względu na miejsce nad głową i brak tunelu środkowego. Dużym zaskoczeniem jest bagażnik – w obu przypadkach tak naprawdę identyczny. Silniki i osiągi – tu jest najciekawiej. W ID.3 nie postrzelamy z wydechu, jak w Golfie, ale też nie zostaniemy mocno w tyle na światłach – 1 sekunda różnicy to naprawdę niewiele.

 

W końcu zostają koszty - te nie kończą się na fakturze zakupowej, ale późniejszej eksploatacji. Wreszcie zmierzamy do punktu, gdzie koszt samochodu elektrycznego nie jest wzięty z kosmosu, ale coraz bardziej przystępny dla zwykłego kierowcy. Osobiście uważamy, że każdemu spodoba się coś innego w obu samochodach – jednym bardziej dynamika i ponadczasowość Golfa, a innym ekonomia i cisza podczas jazdy. Wybierzmy więc tak, abyśmy byli zadowoleni, ale mieli również na uwadze to, w jakim kierunku zmierza współczesna motoryzacja.

 

Zainteresowanych szczegółową recenzją ID.3, zachęcamy także do przeczytania naszego artykułu Volkswagen ID.3 – zasięg ładowanie i wrażenia z jazdy.

 

Chcielibyśmy serdecznie podziękować Grupa Cichy-Zasada O/Auto Special Kraków za udostępnienie do testów samochodu Volkswagen ID.3 – Pozdrawiamy!

 

 

AmperGo logo

Kim jesteśmy?

Specjalizujemy się w ładowarkach do samochodów elektrycznych i stacjach ładowania. Doradzamy w zakresie zakupu i montażu stacji o przeznaczeniu prywatnym i komercyjnym. Zależy Ci na superszybkim ładowaniu, wysokiej wydajności, a może chciałbyś zainwestować w rozwiązania modułowe, które będziesz mógł stopniowo rozwijać? Jeżeli chciałbyś dowiedzieć sie więcej na temat dostępnych technologii ładowania samochodów elektrycznych, zasad działania i bezpieczeństwie ładowarek i wallboxów, a także ich optymalnych parametrów technicznych, skorzystaj z naszej pomocy. Mamy nadzieję, że wiedza, którą dzielimy się na naszym blogu, pomoże w podjęciu najlepszych decyzji dot. zakupu stacji ładowania.

 

Masz pytania?

Skontaktuj się z nami
Informujemy, iż w celu realizacji usług dostępnych w naszym sklepie, optymalizacji jego treści oraz dostosowania sklepu do Państwa indywidualnych potrzeb korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego sklepu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies. Więcej informacji zawartych jest w polityce prywatności sklepu.